Ale cały czas dziergam. W zimniejszej porze roku będą bardziej pasować obrazki moich prac. Oto niektóre z nich.
Lubię kolory, więc jest kolorowo.
Włóczka to Baby Merino Dropsa,
Ten komplecik zrobiłam z Alpaki Dropsa. Lubię wyroby z Alpaki.
Beretka z Baby Marino Dropsa.
Kilka czapek w norweskim wzorem. Włóczki: od lewej Alaska Dropsa, czerwona Karisma Drops + Alpaca,
czarna Baby Merino Drops, niebieska SMC Extra Soft Merino - czyli tzw. wyrabianie resztek.
I na koniec bonet z Peruvian Highland Wool z moim ulubionym kołeczkowym wzorem troszkę zmodyfikowanym.
Od kilku dni brak weny, ale pewnie niebawem wróci, jak zawsze.
Serdecznie wszystkich pozdrawiam
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szaliki na drutach. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szaliki na drutach. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 18 października 2015
niedziela, 28 grudnia 2014
Na zakończenie roku
Robię właśnie porządek w komputerze w katalogu z moimi pracami. Jest tu wiele takich, których nie pokazywałam na swoim blogu. Oto kilka z nich, losowo wybranych.

Najpierw komplet kółeczkowy szary, który zrobiłam jakiś czas temu, jeszcze były zielone liście na drzewach.
Wzór kółeczkowy mnie nie opuszcza.
A tu kółeczkowy czekoladowy sfotografowany jesienią.

Kapelutek dla Młodej Damy zrobiony wg tego wzoru. Włóczka Alpaca.
Dwustronna czapka wykonana metodą double knitting. Bardzo odpowiada mi ten rodzaj dzianiny.
Nie stosuję trudnych wzorów żeby nie było za bardzo skomplikowane. Chyba powinnam dorobić komin.
Kto wie, może ...

Merino Wool, zielona, 50g/165m, Alpaca Drops czerwona, 50/165, druty 2.5 mm.
Wzór kratkowy znany już z poprzednich wpisów.
Spuszczenie oczek na zakończenie czapki trochę spowolniło pracę, no bo to trzeba spuszczać na jednej warstwie i na drugiej.
Była chwila odpoczynku od tej metody, ale nie na długo.
Ale o tym następnym razem.
Serdecznie wszystkich pozdrawiam.
poniedziałek, 8 grudnia 2014
Bąbelkowy komplet

Cały czas coś dziergam. To jest moje ostatnie "dzieło". Trochę było pracy przy tych bąbelkach.
Zrobiłam kiedyś taką czapkę, jednej Pani spodobała się i poprosiła o dorobienie szalika i rękawiczek.
Włóczka Merino 50g/100m, czapka i szalik druty 4mm, rękawiczki 2.75mm.
Teraz dumam nad czymś następnym.
Pozdrawiam wszystkich serdecznie.
Etykiety:
czapki na drutach,
rękawiczki na drutach,
szaliki na drutach
wtorek, 26 sierpnia 2014
Pepitkomania
Czasami jest tak, że któryś wzór przyczepi się do nas. Tak było z kółeczkowym (i jeszcze jest). A teraz kolejny wzór mną zawładnął, co wezmę kłębek włóczki do ręki to pepitka, pepitka... i szukam odmian wzoru.
Po mężowskim szaliku, który pokazałam tutaj wydziergałam takie coś

Włóczka Drops 100% Pure Alpaca, druty czapka 2.75 i 3mm, szalik "rurka" 3.5mm


Serdecznie wszystkich pozdrawiam i idę dalej pepitkować.
Po mężowskim szaliku, który pokazałam tutaj wydziergałam takie coś

Włóczka Drops 100% Pure Alpaca, druty czapka 2.75 i 3mm, szalik "rurka" 3.5mm

Kwiatkowa odmiana pepitki.

Serdecznie wszystkich pozdrawiam i idę dalej pepitkować.
Etykiety:
czapki na drutach,
czapki zakardowe,
pepitka,
szaliki na drutach
sobota, 16 sierpnia 2014
Przygotowania do zimniejszego sezonu
W ramach pozbywania się resztek włóczek zalegających szuflady zrobiłam kilka próbnych prostych czapek przed zbliżającym się zimniejszym sezonem. Trzy pierwsze czapki są z wełny 100% Highland Wool, 50g/100 m, natomiast szary berecik w paski z Drops Alpaca 50g/180m.



I szalik "rurka" dla Męża z mięciutkiej wełny merino 50g/165m, na drutach 3.5mm. Pasuje do wełnianego grafitowego płaszcza.
Pnieważ w szufladach zalegało i zalega jeszcze trochę różnych resztek, więc udziergów jest dość spora kupka i pewnie jeszcze coś nowego przybędzie. Ale to następnym razem.
Serdecznie wszystkich pozdrawiam
Etykiety:
beret na drutach,
czapki na drutach,
szaliki na drutach
wtorek, 10 grudnia 2013
Odpajęczanie bloga
Witam wszystkich serdecznie po dłuższej przerwie.
Jakoś szybko te pory roku śmigają. I znów zima... i powinnam powiedzieć: lubię zimę, bo lubię robić czapki i lubię je nosić...
Przewinęło się ich trochę przez moje drutki, ostatnio też. Było dużo powtórek. Oto niektóre z nich, bez szalików.

Rozsypały się...
Moje ostatnio ulubione zestawienie kolorów białego i szarego.
Wciąż mnie kusi, aby wypróbować coś nowego (dla mnie). Tym razem to sposób na elastyczny początek ściągaczowej czapki. Tubular Cast On - Tutaj i tutaj znalazłam pomoc. Ostatnio rzadko stosowałam w czapkach normalne ściągacze, zastępując je warkoczykami, i-cordem, dwukolorowym ściągaczem, rulonikiem...
Rozpiszę, może Komuś przyda się również.
Rozpoczynamy od prowizorycznego nabrania oczek swoją ulubioną metodą, moja jest ta.
- Nabrać połowę potrzebnych oczek, czyli zamiast 100 nabrać 50.
- Kolorem podstawowym przerabiać 1oczko prawe, 1 narzut do końca rzędu i złączyć w okrążenie.
- 1 oczko prawe, następne zdjąć jak do przerobienia na lewo, nitka z przodu robótki, powtarzać do końca okrążenia.
- Nitka z tyłu robótki, zdjąć 1 oczko jak do przerobienia na lewo, przenieść nitkę do przodu i następne oczko przerobić jako lewe, powtarzać do końca okrążenia.
- Jak okrążenie 3.
- Jak okrążenie 4.
- i teraz przerabiamy już normalnie ściągacz 1 prawe, 1 lewe.
- Na koniec usuwamy nitkę prowizorycznych oczek.
poniedziałek, 31 grudnia 2012
Kolorowo niech będzie w Nowym Roku

Ponieważ u nas ostatnio było jakby trochę więcej ponurych dni, więc dla rozweselenia z przyjemnością dziergałam taki oto szal, a raczej szalik mi wyszedł, jakieś 140/45 cm. Inspiracja to Bermuda by Ilga Leja
Z cieńszej włóczki i na cieńszych drutach i wyszło wszystko mniejsze. Moja włóczka to Drops Delight, kolor 11, 2 motki i trochę, druty 4mm. Już jakiś czas temu bardzo polubiłam rzędy skrócone, przyjemnie się dziergało.


Jak to zwykle bywa, gdy coś fajnie się dziergało i podoba się nam to planujemy zrobić następną taką rzecz.
Wstawiłam więcej zdjęć, żeby było bardzo kolorowo.

Życzę Wam Szczęśliwego Nowego Roku
wtorek, 18 grudnia 2012
Owoce mojej ostatniej nauki
Lubię nowe wyzwania, więc spróbowałam zrobić coś angielskim ściągaczem dwukolorowym/two-color brioche stitch. I wiecie co Wam powiem... to jest bardzo proste, bo to tylko oczka prawe i lewe, zdjęte i narzuty :) i przerabiamy najpierw rząd 1A np. kolorem jasnym, nie odwracamy robótki, a oczka przesuwamy z powrotem na początek drutu, tam gdzie czeka na swoją kolej nitka ciemna i robimy rząd 1B właśnie tą nitką. Mamy 1 pełny rząd i teraz odwracamy robótkę i z tzw. lewej strony robimy też najpierw jasną włóczka, potem ciemną. I mamy już dwa rzędy. To tak pokrótce.Dla chętnych spróbowania podaję ponownie link do bloga JustMe. Znajdziecie tam m. in. super instrukcję na wykonanie dwukolorowego szala w warkocze, jak również mnóstwo bardzo przydatnych informacji. Kurs składa się z 3 części. Nie należy zrażać się czytając, trzeba wrzucić oczka na druty i próbować.
A szaliczek, który widzicie na zdjęciach zaprojektowała Nancy Marchant, wzór jest płatny - www.craftsy.com, a tutaj jest co nieco o Jej książce i trochę objaśnień (w j. angielskim).
Oryginał zrobiony jest z 70% Merino + 30% jedwab, 50g/135m, na drutach 4.5mm. Ja użyłam troszkę grubszej wełenki 50g/100m, ale pomieszało mi się z drutami, bo na 4mm zaczęłam i potem już nie chciało mi się pruć.
Użyte druty to dłuższe skarpetkowe, bambusowe.
Do towarzystwa szalikowi konieczna była czapka, bo ja czapki lubię. Nie od razu wyglądała tak jak na zdjęciach. Kombinowałam na różne sposoby, aż wreszcie zostawiłam tę wersję. Czapkę robiłam na okrągło, na drutach 3.5 mm.
Dodatkowo musiałam nauczyć się nabierania i zamykania oczek metodą włoską 2 kolory. Obejrzałam kilka filmików, ale... Zrozumiałam o co chodzi dopiero, gdy na blogu Druty i motki znalazłam potrzebne informacje - nabieranie oczek i zamykanie oczek. Serdecznie dziękuję autorce bloga za udostępnienie tych instrukcji.
Podoba się Wam ten komplecik?
Myślę, że najwyższa pora zmienić asortyment czapko-szalikowy na coś innego. Jestem baaaardzo przygotowana na zimę, ale jak na razie nie ma jej u nas (i całe szczęście, bo nie cierpię zimy).
Serdecznie wszystkich pozdrawiam, dziękuję za odwiedziny i miłe słowa.
niedziela, 9 grudnia 2012
Dwa do jednej
Szaliczkomanii ciąg dalszy. Dobrze się robi, nie trzeba za dużo rozmyślać. A przydadzą się z pewnością.
Najpierw zrobiłam szaliczek, na którym leży czapka (drugie zdjęcie). Inspirację zaczerpnęłam tutaj.
Wyszedł mi jakby dużo mniejszy i przez swój kształt źle układa się. Drugi szaliczek zrobiłam podobnie, ale po wykonaniu 3 listków, z jednej strony odwróciłam je tak, aby po odwinięciu szalika ładnie wyglądały na prawej stronie. I ta wersja bardzo mi odpowiada.
Szaliczki zrobione są normalnym ściągaczem, na drutach prostych 8mm. Już nie pamiętam kiedy ostatnio robiłam na prostych drutach. Nie mogłam dziergać w swoim ulubionym fotelu, bo drutki obijały się o wszystko. Włóczka to 100% Highland Wool w kolorze naturalnym.
W międzyczasie zaczęłam bardziej interesować się ściągaczem angielskim, z angielska Brioche i czapkę zrobiłam właśnie tym ściegiem, na okrągło, spuszczałam oczka w 4 miejscach, na drutach 3.5mm, coby ciepła była.

Czułam wielką potrzebę nauczenia się czegoś nowego. A JustMe na swoim blogu pokazała kiedyś zrobiony przez siebie szal właśnie tym ściegiem, ale w dwóch kolorach i zrobiła świetną instrukcję wykonania. Zajrzałam więc do Niej i nauczyłam się robić dwukolorowy warkocz. Potem rozejrzałam się w internecie za czymś więcej. Na obrazku obok, po warkoczu jest próbka takiego trochę pokręconego szalika, ćwiczyłam tu dodawanie i odejmowanie oczek. Następne dwa kolorowe wzory na początku były troszkę skomplikowane, ale potem szło już jak po maśle.
Pięknie dziękuję za miłe komentarze pod moim kolorowym szalikiem z poprzedniego postu. Życzę fajnej zimy, takiej jak każda z Was lubi. Ja nie lubię, więc sobie życzę bardzo łagodnej. Serdecznie pozdrawiam.
Najpierw zrobiłam szaliczek, na którym leży czapka (drugie zdjęcie). Inspirację zaczerpnęłam tutaj.
Wyszedł mi jakby dużo mniejszy i przez swój kształt źle układa się. Drugi szaliczek zrobiłam podobnie, ale po wykonaniu 3 listków, z jednej strony odwróciłam je tak, aby po odwinięciu szalika ładnie wyglądały na prawej stronie. I ta wersja bardzo mi odpowiada.
Szaliczki zrobione są normalnym ściągaczem, na drutach prostych 8mm. Już nie pamiętam kiedy ostatnio robiłam na prostych drutach. Nie mogłam dziergać w swoim ulubionym fotelu, bo drutki obijały się o wszystko. Włóczka to 100% Highland Wool w kolorze naturalnym.
W międzyczasie zaczęłam bardziej interesować się ściągaczem angielskim, z angielska Brioche i czapkę zrobiłam właśnie tym ściegiem, na okrągło, spuszczałam oczka w 4 miejscach, na drutach 3.5mm, coby ciepła była.

Czułam wielką potrzebę nauczenia się czegoś nowego. A JustMe na swoim blogu pokazała kiedyś zrobiony przez siebie szal właśnie tym ściegiem, ale w dwóch kolorach i zrobiła świetną instrukcję wykonania. Zajrzałam więc do Niej i nauczyłam się robić dwukolorowy warkocz. Potem rozejrzałam się w internecie za czymś więcej. Na obrazku obok, po warkoczu jest próbka takiego trochę pokręconego szalika, ćwiczyłam tu dodawanie i odejmowanie oczek. Następne dwa kolorowe wzory na początku były troszkę skomplikowane, ale potem szło już jak po maśle.
Pięknie dziękuję za miłe komentarze pod moim kolorowym szalikiem z poprzedniego postu. Życzę fajnej zimy, takiej jak każda z Was lubi. Ja nie lubię, więc sobie życzę bardzo łagodnej. Serdecznie pozdrawiam.
niedziela, 18 listopada 2012
Trochę kolorów dorzucam

Kolejny testowy szalik w ramach metody, z niemiecka Strickrausch, a z angielska Swing Knitting. Jeżeli wrzucicie w wyszukiwarkę te wyrazy to zobaczycie jak można zaszaleć w tej metodzie. Mnie ona bardzo ujęła.
Kształt szalika to Wingspan i na ravelry opis dostępny jest za darmo, po polsku również. A kolorowanie szalika to już moje, super się robiło. Robimy rzędami skróconymi używając różnych kolorów. Szkoda, że kolorowe resztki z tego zestawu skończyły się. Ale szalik jest taki w sam raz, da się nim owinąć.
Włóczka to Drops Delight kolor 07 i 12, przewinięta na poszczególne kolory, a łączenie nitek metodą filcowania, tj. na mokre dłonie położyłam nitki i pocierałam. Można końce nitek trochę uszczuplić, żeby nie wychodziły za grube. Większość z Was już z pewnością zna już tę metodę, ale na wszelki wypadek załączam przykładowy link
Druty na żyłce, 3mm.
I jeszcze robocza wersja. A dwa posty poniżej jest mój pierwszy testowy szalik.
Dziś zajmuję się szalem, zaczętym wieki temu wzorem Niedźwiedzie łapy/Frost flowers, a kolejne rządki robię wtedy, gdy skończę jedno, a jeszcze nie mam nic nowego zaczętego. Chyba dużo czasu upłynie zanim go pokażę skończonego. Robię oczka, a już myślę/rozpracowuję coś nowego. Opis jest, tylko trzeba jakoś wystartować.
Kolorowo i serdecznie pozdrawiam wszystkich mnie odwiedzających.
Etykiety:
Strickrausch,
swing knitting,
Szale na drutach,
szaliki na drutach
wtorek, 6 listopada 2012
Baktusów nigdy za dużo
W moim poprzednim wpisie wspomniałam o tym, że uczę się nowej (dla mnie) metody w dzierganiu, która polega na robieniu falowanych wzorów metodą rzędów skróconych. Metoda ta nazywa się Strickrausch/swing knitting. Powstał baktusik testowy, z resztek, jakie były w resztkowej spiżarni. Jeśli chodzi o rzędy skrócone, bardzo polecaną jest tu metoda German short rows, a na czym polega można zobaczyć np. tutaj i tutaj. Zamiast tzw. owijki wokół oczka, w tej metodzie zdejmuje się oczko w taki sposób, że tworzy się duplikatowe oczko. Polubiłam tę metodę od tzw. pierwszego wejrzenia.Skorzystałam z wzoru, który można tu kupić. Włóczka to Drops Delight i Neopolitan Tweed, druty 3.5 mm. Myślę, że pierwsze koty za płoty. Jakieś nowe resztki skombinuję i będę dalej próbować, ... różne rodzaje fal zastosować, fajne kształty, różne fajne kolory... Może kiedyś się nauczę, bardzo chcę to może się uda.
A tu robocza wersja.
Dziękuję za wizyty, za wspaniałe komentarze. Serdecznie Was pozdrawiam
środa, 24 października 2012
Kółeczkowo i nie tylko!
W oczekiwaniu na włóczkę w odpowiednim kolorze na większy projekt, dziergam różne drobiazgi. Kolejny kółeczkowy komplecik zrobiony :).
Na szaliku nie wrabiałam wzoru kółeczkowego i warkoczykowego, a po zrobieniu wyszyłam. A to dlatego, że jakoś nie mogłam trafić z rozmiarem, prułam kilka razy, tak więc w ostatnim podejściu zrobiłam po prostu w jednym kolorze, bo już dość miałam prucia tych kółeczek. No i tym razem się udał. Jest taki jak chciałam.
Warkoczykowy początek u szaliczka zrobiłam używając tej metody kliknij tutaj i to ma udawać łotewski warkoczyk/Latvian braid. A metodę tę wykorzystałam dlatego, że łotewski warkoczyk robi się na okrągło. Nie znalazłam, jak narazie metody robienia tego warkoczyka na płasko, czyli tam i spowrotem.

Jak wyszyć wzór na dzianinie pokazuje ten filmik kliknij tutaj
Tak wygląda moja próbka. No i nie wiem, czy w opisie są błędy, czy ja coś namieszałam, bo musiałam trochę pokombinować, no ale o tym przekonam się dziergając już to Coś naprawdę.
A szal, który dziergałam w międzyczasie, znów idzie w odstawkę. Dziergam go, gdy nie mam zaczęte nic więcej, bardziej interesującego. Jestem już/dopiero na półmetku. Wzór to Frost Flowers, bardzo już znany.
Dziękuję serdecznie za wszystkie przemiłe komentarze pod żółtą kurteczką. Włóczka, z której ją zrobiłam była pierwszą, którą kupiłam po przyjeździe do Kanady. Nie było to tak strasznie dawno, ale wiele już przeszła i chyba wreszcie trafiła na swój projekt. Kurteczka nosi się dobrze.
Serdecznie wszystkich pozdrawiam i życzę dużo pięknych jesiennych dni.
poniedziałek, 24 września 2012
Działo się
Kamizelka, to było to, co potrzebowałam zrobić jako przerywnik w czapkach i szalikach. A spodobała mi się Boarwalk. Lubię projekty Heidi Kirrmaier .
Robiłam z trochę grubszej włóczki niż w przepisie, więc wybrałam mniejszy rozmiar. Robiłam na drutach 3.5mm.


Włóczka to alpaka 80% + tencel. Okropna w robocie i w noszeniu również, szczególnie ta w kolorze selerowym.

Sprułam poprzednie nieudane arcydzieło z tej włóczki, włóczkę odnowiłam, czyli prucie, przewijanie na motki, moczenie we wrzątku, suszenie i przewijanie w kłębki.Udało się w ciągu jednego dnia, bo była sprzyjająca pogoda. Suszyło się tak jak chciałam, no bo przecież nowy projekt czekał na rozpoczęcie.
Po tym zabiegu włóczka znów jak nowa, nie straciła również tych uciążliwych kłaczków, które w czasie dziergania roznosiły się wokoło. Na moim czarnym domowym ubranku było widać co to jest za włóczka. W sprzedaży pojawiła się tylko raz, ale ja oczywiście kupiłam od razu więcej, w różnych kolorach. Te inne kolory jakoś nie rozrzucają tak bardzo swojej zawartości nitki.

No i musowo czapeczka z szaliczkiem, zrobione przed kamizelką, czekały na guziki. Doczekały się, ale są za białe, muszę jeszcze raz coś dopasować.
Uaktualnienie 27 września
Kilka osób zapytało mnie, jak robiłam szaliczek, czy mam jakiś opis. Otóż szaliczek robiłam z głowy. Żeby pasował do czapki, zrobiłam taki sam pasek zielono biały i pętelkę jako zapięcie.
Oczka nabrałam prowizoryczną metodą nabierania oczek, lubię tę klik , zrobiłam pasek zielono biały. Następnie dorobiłam skróconymi rzędami falbankę. Górną część i boki wykończyłam
i-cordem/sznureczkiem.
I na koniec coś z mojego jesiennego ogródka.
Serdecznie wszystkich pozdrawiam, dziękuję za odwiedziny, za komentarze. Pięknej jesieni życzę.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
















.jpg)







