Pokazywanie postów oznaczonych etykietą na drutach. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą na drutach. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 9 września 2012

Znów z myślą o zimie

Czapeczka i dwa szaliczki. Najpierw powstawał w bólach podłużny. W rozumie nakreśliłam sobie jak ma wyglądać, ale w żaden sposób nie mogłam tego zrealizować. Albo za mało się falował, albo za dużo, albo wcale, tak właśnie jak ten. Nie chciało mi się pruć, chociaż nie oto mi chodziło. Znaczy się na leżąco to tak, ale gdy założę na siebie, to przekombinowany. Przyszyję z jednej strony guziczek i wtedy może wykombinuje, jak go będę nosić. Jako koło ratunkowe powstał kominek.
Zdjęcie w wersji jesiennej jakby.


To była wersja druga i tak mi się wydaję, że byłaby najlepsza. No ale...
Może jeszcze spróbuję odtworzyć. Ale narazie mam dość tych kółeczek.
  
Kolor jest zielony, ale nie zielony zielony. Na tym zdjęciu, bardziej zimowym kolor trochę bardziej zbliżony do oryginału. Zresztą i tak na każdym monitorze wygląda inaczej. 
Czapkę taką już robiłam w zestawie z szaliczkiem i rękawiczkami. Tutaj napisałam co nie co o warkoczyku łotewskim/Latvian braid. Kominek u góry i szaliczek wkoło wykończyłam i-cordem. 
Cały czas te warkoczyki chodzą za mną i gdy zaczynam nowy projekt to od razu cisną mi się na druty. Robię następny czapkowy projekt, ale obronił się przed nimi.

Serdecznie wszystkim dziękuje za wszystkie odwiedziny i komentarze przemiłe. Pięknej jesieni życzę.

wtorek, 14 sierpnia 2012

Modele wszystkim znane




Nie mam pomysłu i potrzeb na letnie dzierganie, więc ocieplacze produkuję. Zawsze się przydadzą. Nic nowego, wszyscy znają czyli makóweczki




Dżinsowa z szaliczkiem Leftie  z poprzedniego postu. Myślę, że pasują do siebie. Nie mam pod ręką żadnej małej dziewczynki, więc na płasko pokazuję (jak zwykle zresztą).
Wełna merino z jedwabiem (70% wełna + 30% jedwab), 50g/200m, druty 3.25mm. Kolor najbardziej zbliżony na tym właśnie zdjęciu.






Druga tęczowa, z włóczki pozostałej po zeszło-zimowych dziewiarskich wyczynach, z szaliczkiem zapożyczonym z przydasiowej szuflady. Kolor najbardziej zbliżony na pierwszym zdjęciu.
Zamiast ściągaczowego wykończenia zrobiłam sznureczek, bo taka ze ściągaczem to nie dla mnie.
Włóczka to Lana Grossa Cinque kolor 004, 53% wełna, 47% akryl, 50g/135m, druty 4.5mm.




Serdecznie dziękuję za miłe komentarze pod poprzednim postem. Dziękuję za wszystkie odwiedziny. Samych fajnych i owocnych w dobre pomysły dni życzę. I do następnego.

piątek, 27 lipca 2012

Drobiażdżek


Szaliczek o nazwie Leftie. Autorką jest Martina Behm. Nie miałam w planie robić szaliczka, ale gdy spotkałam go na Ravelry to jakoś tak od razu narzuciły się oczka i była to szybka praca. Jest niewielki, 18 listków, 50 g/200m wełna merino 70% + jedwab 30%, druty 3.25 mm. Listki zrobione są z ciutkę cieńszej  - alpaka z jedwabiem, wykorzystanie resztek. Już jest odłożony do szuflady z przydasiami. I czapeczka do kompletu już się dzierga.

Pięknie dziękuję za odwiedziny, za komentarze.
Dużo słońca życzę.

poniedziałek, 23 kwietnia 2012

Tęczowe dla Małej Damy


Kolejny dziecięcy ciuszek doczekał się wykończenia. Niewiele brakowało, bo tylko guziczków, ale z tym zawsze mam problem. Nie mam w pobliżu odpowiedniego sklepu. Czasem zamawiam przez internet, ale w większości to nie są trafione zakupy.










Skorzystałam z opisu Drops Design, rozmiar 3/4 latka. Włóczka inna niż w oryginale, bo Drops Delight kolor nr 12, druty 3mm. Na Ravelry wyczytałam, że wg opisu wychodzą bardzo za długie rękawy, więc wzięłam to pod uwagę przy rozliczaniu oczek. Wdzianko robione jest rzędami skróconymi. Początek od pliski pod guziki lewego przodu, lewy rękaw, tył, prawy rękaw i przód z pliską z dziurkami na guziki. Robiło się fajnie, chociaż jakość włóczki jest niezadowalająca. Jest bardzo nierówna, w jednym miejscu jest gruba, potem przechodzi w cieńszą, a potem w taką cienką, że wydaje się, że zaraz sie urwie.

Wcześniej kupiłam ten sam rodzaj włóczki w niebieskich odcieniach, zrobiłam sweterek dla chłopczyka (jeszcze czeka na wykończenie) i właśnie też taka jakość była. Pomyślałam, że to może wyjątek, że akurat mi się tak trafiło i kupiłam ponownie, tyle że w innym kolorze. Tak więc wygląda na to, że to taki jej urok. Czy osoby, które coś z niej wydziergały są tego samego zdania?



I jeszcze z kołnierzykiem, bo jednak był za duży dekolt.


Serdecznie wszystkich pozdrawiam.


piątek, 20 kwietnia 2012

Małych form ciąg dalszy




Tym razem dwa podobne sweterki. Zielona włóczka już od dawne czekała na jakiś pomysł i wreszcie przyszedł na nią czas. Chciałam zrobić coś w listki, ale nie chciało mi się samej wymyślać, poszukałam więc na Ravelry. Wykorzystałam projekt Autumn leaves, a tu blog autorki projektu.




 



Z opisu troszkę tylko skorzystałam, bo wzór liści jest tak prosty, że samo się robiło. Dalsza część też nieskomplikowana. Długość taka, żeby wykończyć włóczkę prawie do końca.






 

Czapeczki zrobiłam wg projektu Michele Sabatier. U Truscaveczki można znaleźć tłumaczenie na język polski.
Na sweterki użyłam 100% wełny Highlandwool, 50g/100m, druty 4.5 mm.
Czapeczki zrobiłam z wełny Drops Karisma, 50g/100m, druty, 3.5 mm i 4mm.




Z tej kolorowej kupeczki do wykończenia zostały jeszcze dwie rzeczy - cieniowane niebieskie wdzianko i tęczowe wdzianko.  Niebawem pokażę jak wyszły.


Serdecznie pozdrawiam wszystkich odwiedzających mój blog i dziękuję za wspaniałe komentarze.

piątek, 30 marca 2012

Buuu... chlip chlip

Zobaczcie jaka "przykrość" mnie spotkała. Na samym środku przodu, nie pod pachą np. ... Niby miałam wszystko "na oku", no i masz, nie ustrzegłam się "nieszczęścia".

Odkrycia dokonałam w wieczór, w który zaczęłam robić torebkę z poprzedniego postu. Torebka to na otarcie łez. A dzisiaj na otarcie łez upiekłam pyszny chleb. Piszę pyszny, bo to już kolejny wypiek i wiem jak bardzo smakuje i zawsze się udaje.
Znów jest to chlebek z kolekcji Mirabbelki Chleb - moja domowa piekarnia, a nazywa się Chleb z siemieniem lnianym i słonecznikiem.

Nie dotykać, bo jeszcze gorący.

Wystygnie, zjem dwie kromki i zabiorę się za prucie. No nie całego, ale połowę wzoru warkoczowego muszę...

Tak więc do następnego.

środa, 28 marca 2012

Druciana torebka

Nieraz podziwiałam na blogach torebki robione na drutach. Wciąż i wciąż chodziły za mną, aż wreszcie przyszła taka chwila, że na Ravelry wpadły mi w oko muszelkowe torebki. Kupiłam wzór na stronie Patternfish i 3 minuty później już narzucone były oczka. Oryginał zrobiony jest z dwóch nitek każda w innym kolorze, ale ja nie miałam odpowiedniej, więc machnęłam w dwie nitki ale w tym samym kolorze. Szybka robota. Wieczór zrobiłam jedną część, rano drugą.









Zszyłam ściegiem materacowym, dorobiłam klapkę i uszy i zblokowałam i czekałam, kiedy wreszcie wyschnie. Jeszcze jest bez podszewki, zobaczę czy wogóle będzie potrzebna. I tu słyszę jak Użytkowniczki takich torebek mówią, że będzie potrzebna.














Torebka zrobiona jest rzędami skróconymi, włóczka to Highlandwool 100%, 50g/100m, podwójną nitką, druty 5.5mm i 3.75mm, zużyłam ciutkę ponad 20 dag. Będzie mi pasować do dżinsowych ubranek.

Wstawiłam tak dużo zdjęć, jakby to był nie wiem jaki projekt :)

Pozdrawiam wszystkich serdecznie.

środa, 7 marca 2012

Testowy, czyli pierwsze koty za płoty

Wreszcie i ja wypróbowałam nową (dla mnie) metodę dziergania ubranek w jednym kawałku, z rękawem tzw. z główką. Wszystko od razu, za jednym zamachem, od góry w dół, nabierając oczka na dekolt w tyle, potem formuje się dekolt w przodzie, ramiona, rękawy... Jest to The Contiguous Method opracowana przez SusieM, która udostępnia ją za darmo. Jeżeli skorzystamy z tej metody to prosi o zamieszczenie takiej krótkiej informacji. "This garment is worked seamlessly from the top-down using the contiguous sleeve method developed by Susie Myers, SusieM on Ravelry (http://www.ravelry.com/people/SusieM)". Szkoda, że wcześniej nie wypróbowałam tej metody. Przymierzałam się kilka razy... a to nie potrafię, a to nie wiem, a to... a to... A to okazało się bardzo proste i bardzo mi ta metoda pasuje.
MaBa na swoim blogu Moje małe skarby również pisze o tej metodzie. Jest tam wiele cennych uwag. Maba wprowadziła już na samym początku modyfikację. Zamiast 2 oczek na formowanie ramienia, w Jej projekcie jest 8. Z pewnością niebawem zobaczymy efekt końcowy.

Oto jak powstawał mój Testowy.
włóczka 50g/100m, próbka 20 oczek = 10 cm, 26 rzędów = 10 cm, druty 4.5 mm
Takie obliczenia poczyniłam:
dekolt 18 cm = 36 oczek, ramię 11 cm = 28 rzędów/okrążeń, pacha 24 cm = 62 okrążenia, główka rękawa 4 cm = 10 okrążeń
1/. - tak oznaczyłam przerabiane rzędy/okrążenia
 k - oczka prawe, czyli np. k18 = 18 oczek prawych
 m - marker
 Przybliżę metody dodawania oczek, może Komuś się przyda.
M1R - jedna z metod dodawania oczek w prawo http://www.knittinghelp.com/video/play/make-1-right-continental
M1L - jedna z metod dodawania oczek w lewo http://www.knittinghelp.com/video/play/make-1-left-continental 
Na czym polega dodawanie oczek w prawo i w lewo można zobaczyć tutaj http://www.youtube.com/watch?v=DDXf0JYAra8 
Przy wyrabianiu dekoltu nie będziemy robić na okrągło, ale na plasko, czyli tam i z powrotem i będziemy dodawać oczka lewe http://www.garnstudio.com/lang/en/video.php?id=116  
W opisie SusieM oczka dodawane są jako kfb, pfb, czyli w jednym oczku zrobić 2 prawe (lub 2 lewe), jedno od przodu, drugie od tyłu czyli tak:
Tutaj są również pokazane inne metody dodawania oczek http://www.knittinghelp.com/videos/increases
Nie trzeba znać angielskiego, wystarczy przy interesującej nas metodzie kliknąc na view continental video lub jeżeli Ktoś robi metodą angielską to na view english video. 
Na ravelry spotkałam porównanie kilku metod dodawania oczek w tym projekcie http://www.ravelry.com/projects/mwaa/contiguous-3

Na  druty 4.5 mm nabrałam 76 oczek, przerobiłam 1 rząd i złączyłam. Będę robić na okrągło. W miejscu połączenia wstawiłam marker. U mnie akurat jest on na środku przodu.
Oczka podzieliłam następująco
18 przód - marker -  2 ramię - m - 36 dekolt tył - m- 2 ramię - m -18 przód
Będziemy dodawać oczka po obu stronach k2 i w ten sposób będą powstawać plecy i przód. Oczka dodajemy w każdym okrążeniu.
1/. K18, M1R, m, k2, m, M1L, k36, M1R, m, k2, m, M1L, k18
2/. K19, M1R, m, k2, m, M1L, k38, M1R, m, k2, m, M1L, k19
itd...
22/. ...
Oczka dodawałam przez 22 okrążenia (w każdym okrążeniu). O 6 okrążeń mniej niż to było wyliczone na początku. Skorzystałam z rady MaBa. Serdecznie dziękuję.
Po przerobieniu 22-go okrążenia na drutach wyglądało to tak: 40-m-2-m-80-m-2-m-40
Na tym skończyłam wyrabianie ramienia.
Przełożyłam markery o 2 oczka dalej w lewą i w prawą stronę i wtedy pomiędzy markerami zrobiło się 6 oczek.
Zabrałam się za wyrabianie główki rękawa. Z moich wyliczeń wynikało, że mam dodawać oczka w każdym okrążeniu, przez 10 okrążeń.
23/. K38, m, M1R, k6, M1L, m, k76, m, M1R, k6, M1L, m, k38
24/. K38, m, M1R, k8, M1L, m, k76, m, M1R, k8, M1L, m, k38
itd...
Pomiędzy markerami zwiększała mi się ilość oczek, powstawała główka rękawka. Natomiast przód i tył miał zawsze tę samą ilość oczek, tylko przybywało okrążeń.
Zrobiłam 10 okrążeń dodając w każdym po 2 oczka, czyli całość to 32 okrążenia.
Po zrobieniu 32 okrążenia na drutach między markerami było 26 oczek. Czyli główka rękawka zrobiona.
Od teraz dodawałam oczka co 2-gie okrążenie
33/. Nie dodajemy
34/. Dod =28 oczek
35/. Nie dod
36/. Dod = 30 oczek
37/. Nie dod
itd......
67/. Nie dod
Po wykonaniu 67 okrążenia całości na drutach jest tak 38-60-76-60-38. Koniec dodawania na rękawy.

Teraz zaczęłam dodawać oczka na podkrój pachy w każdym okrążeniu. Ilość oczek rękawa pozostaje bez zmian czyli 60, a przybywa nam oczek po bokach przodu i tyłu
68/. K37, M1L, k1, m, k60, m, k1, M1R, k74, M1L, k1, m, k60, m, k1, M1R, k37
69/. K38, M1L, k1, m, k60, m, k1, M1R, k76, M1L, k1, m, k60, m, k1, M1R, K38,
70/. K39, M1L, k1, m, k60, m, k1, M1R, k78, M1L, k1, m, k60, m, k1, M1R, K39,
70/. K40, M1L, k1, m, k60, m, k1, M1R, k80, M1L, k1, m, k60, m, k1, M1R, k40,
71/. K41,
72/. K42,
Po przerobieniu 72 okrążenia całości na drutach jest 43 przód - 60 rękaw - 86 tył - 60 rękaw - 43 przód 

Tak powstawały zapiski
Teraz oddzielimy i zrobimy rękawki.
I tak: przerabiłam 43 oczka przodu i zostawiłam, nie urywając nitki, drutami na krótkiej żyłce i nową nitką przerabiłam  60 oczek rękawa, połączyłam i robiłam na okrągło. Można robić na płasko i potem zszyć, ale wtedy trzeba z obu stron dodać po 1 oczku na zszycie.
Rękaw robimy do potrzebnej długości, jednocześnie formując go poprzez odpowiednie spuszczanie na skosy rękawa. Ja w mojej testowej robocie nie zapuszczałam się z rękawem zbyt daleko, tylko 10 okrążeń i urwałam nitkę. Oczka zostawiłam na zapasowej żyłce/nitce. 

Wróciłam do 43 oczek, które czekały na drucie i połączyłam przód z tyłem nabierając pod pachą zrobionego przed chwilą rękawka 4 oczka, następnie przerobiłam 86 oczek tyłu i znów zostawiłam nie urywając nitki.
Drutami na krótkiej żyłce i nową nitką przerobiłam 60 oczek drugiego rękawka i zrobiłam taki sam jak poprzedni.
Znów wróciłam do oczek przodu i tyłu czekających na drucie, znów pod pachą zrobionego właśnie drugiego rękawka nabrałam 4 oczka i popylam dalej, przerabiając pozostałe oczka przodu czyli 43. Rękawki zrobione, przód z tyłem połączony, przerobiłam oczka tułowia do potrzebnej długości. W mojej testowej wersji ta potrzebna długość to 10 okrążeń.
No i pora wypróbować. Przekładam wszystko na dwie długie połączone ze sobą żyłki/długą nitkę. I.... przymiarka...
Przymierzyłam i jest fajnie. Oczywiście oprócz dekoltu. 

Teraz, gdy już wiem mniej więcej co i jak, mogę jakiś ciekawszy projekt zrobić, prawda?!
Jest dużo informacji na ravelry. Metoda wypróbowana, to teraz można zobaczyć i porównać, jak robią to inni http://www.ravelry.com/patterns/library/contiguous/people
Nie będzie ciągu dalszego tego sweterka, bo od początku miałam taki zamiar, że tylko wypróbuję metodę.

Serdecznie pozdrawiam wszystkich zaglądających do mnie.


 Dopisane 27 marca 2012 - ponieważ otrzymałam kilka pytań w sprawie dodawania oczek.

Dla mnie najlepszą metodą dodawania oczek na ramieniu w The Contiguous Method jest M1R i M1L, zarówno wtedy, gdy robimy na okrągło, jak również gdy robimy na płasko, czyli tam i z powrotem. Z prawej strony robótki M1R i M1L i dodawane oczka robimy jako prawe, a z lewej strony robótki M1PR i M1PL i dodawane oczka robimy jako lewe. Nie robią się wtedy dziurki i oczka ładnie się układają. 

Zrobiłam taką malutką próbkę:

PS - prawa strona
LS - lewa strona 
M1R klik - dodać jedno oczko prawe w prawo
M1L klik - dodać jedno oczko prawe w lewo
M1PR - dodać jedno oczko lewe w prawo
M1PL - dodać jedno oczko lewe w lewo

Nabrałam 6 oczek, podzieliłam : 2 oczka, marker, 2 oczka, marker, 2 oczka

1 rząd (PS): 2 prawe, dodać 1 oczko prawe w prawo M1R klik, marker, 2prawe, marker, dodać 1 oczko prawe w lewo M1L klik , 2 prawe,

2 rząd (LS): 3 lewe, dodać 1 oczko lewe w lewo M1PL - nabrać oczko tak klik ale przerobić jako lewe o tak klik, marker, 2 lewe, marker, dodać 1 oczko lewe w prawo M1PR nabrać oczko tak klik ale przerobić jako lewe o tak klik,3 lewe.


Po przerobieniu dla treningu kilku rzędów będzie można powiedzieć "ale to jest proste". 

wtorek, 28 lutego 2012

Małych form ciąg dalszy

No to pierwsza rzecz z kolorowej kupeczki, o której była mowa w poprzednim poście skończona czyli tuniczka dla wielbicielki dżinsowych kolorów :) w wieku 3-4 lat. Pewnie kupię sobie jakiegoś małego plastikowego ludzika, żeby jakoś lepiej pokazywać te małe formy, ale narazie w wersji wieszakowej. Ci, którzy do mnie zaglądają to kółeczkowy wzór jest Im już jakby znany.
A to kompletu trochę kółeczkowa kwadratowa czapeczka.









Tuniczka jest podobna do maślanej  3 posty niżej. Natomiast czapeczkę zrobiłam wg opisu z Verena Knitting. Nie podam dziś linka do tego wzoru, ponieważ przy próbie wejścia na stronę tego magazynu pojawia się komunikat ostrzegający o zainfekowaniu strony, czyli Malware Warning. Warning - visiting this web site may harm your computer! i tak jest od kilku dni. Jak się to zmieni to uzupełnię o brakujący link.


Wszystko zrobione jest ze 100% wełny 50/100m. Kamizelka na drutach 4.5mm, a czapka na 3mm i na 4mm.

Serdecznie dziękuję za odwiedziny, za miłe słowa.

wtorek, 10 stycznia 2012

Bawełniana sukieneczka

Serdecznie dziękuję za podbudowujące komentarze dotyczące dziecinnych ciuszków. Jest to wdzięczna robota i pewnie jeszcze coś będzie dzierganie z tej serii.

W oczekiwaniu na dostawę włóczki musiałam zająć sobie czymś ręce. Uruchomiłam bardzo stare zapasy, chyba 4-letnia Sonata poszła w ruch wreszcie, bo już kilka razy były do niej przymiarki, rozpoczęte projekty i za każdym razem kończyło się pruciem. Nie jestem do końca przekonana czy na tę sukienkę jest ona odpowiednia. Chciałam aby była zwiewniejsza. Tak więc może następnym razem lepiej dopasuję włóczkę do projektu. I chyba nie będzie to biała.


Wzór pochodzi z Vereny
Trochę zmodyfikowałam, bo spódniczkę robiłam na okrągło, potem po spuszczeniu na pachy każdą część oddzielnie. Ramiona połączone metodą zakończenia 3-ma drutami. Rękawki bufki przyrobione od góry. Robiłam na drutach 3.75mm

sobota, 7 stycznia 2012

Kolejny dziecinny ciuszek


 Fajnie dzierga się dziecinne ubranka, bo szybko powstają. Nie chce mi się wymyślać, więc korzystam z projektów opracowanych przez innych. Tym razem Cinnamon "poszedł pod nóż". Mam nadzieję, że będzie dobry dla 5-latki.

40 dag 100% wełny 50g/100m, druty 4.5mm. 
Na drugim zdjęciu w prawym dolnym rogu widać, że u nas dziś świeci piękne słonko.

czwartek, 5 stycznia 2012

Maślana kamizelka

Serdecznie dziękuję za życzenia świąteczne i noworoczne. Niech Wam się darzy!

Ostatnio naszło mnie na dzierganie dziecinnych ubranek. Oto jedno z nich. Miał być płaszczyk w kolorze maślanym, ale nie wystarczyło na długie rękawy, więc będzie kamizelka. Myślę, że Małej Damie taka też się przyda.





 Zrobiłam z 100% wełny, 50g/100 m, druty 4.5 mm, niecałe 30 dag. Robiłam od góry. Mam nadzieję, że trafiłam z rozmiarem dla 3-latki. Wzór można kupić tutaj. Musiałam rozpisać wszystko od nowa, ponieważ nie miałam włóczki na druty 6mm.

Pozdrawiam serdecznie wszystkich.

Aaa, jeszcze jedno. Ponieważ kilka osób poprosiło mnie o przybliżenie wykonania tęczowego szalika, więc zrobiłam uaktualnienie tego wpisu (4 posty niżej) o Taki pokrótce opis.

czwartek, 8 grudnia 2011

Tęczowy szaliczek Alda


Chyba trochę pośpieszyłam się ze spruciem tęczowego wdzianka dla dzidziusia... no ale jak już tak się stało, to uzyskany kłębek szybko przemieniłam na szalik wypatrzony już jakiś czas temu na stronie jesiennej Knitty i ravelry .




Jest fajny, można kombinować różne "pozycje", a ułatwiają to dziurki zrobione w jednym z pasków i sznureczki przyszyte na brzegach szalika.









Oryginał zrobiony jest na 300 oczkach i drutach 3mm, ja robiłam z grubszej włóczki, więc nabrałam 225 oczek, druty 5mm, zrobiłam 6 pasków, zamiast 7. Włóczka to Lana Grossa Cinque kolor 004, 53% wełna, 47% akryl, 50g/135m, a kupiłam ją w http://www.pasnova.pl. Szaliczek waży 130g. Najbardziej zbliżone kolory pokazuje pierwsze zdjęcie.

Podoba mi się ten szaliczek, a Wam?
Taki pokrótce opis.
Jak zwykle serdecznie dziękuję za odwiedziny i przesympatyczne komentarze.


niedziela, 4 grudnia 2011

Przyszedł czas na skarpetki



Takie skarpeteczki sobie machnęłam.  Znaczy sobie i mężowi. Miały być najzwyklejsze tzw. szkoleniowe, bo jeszcze nigdy nie robiłam tego rodzaju pięty. Skróconymi rzędami lepiej mi idzie. No ale trzeba próbować nowych (dla mnie) technik. Wędrując po ravelry z rozpoczętą już skarpetką natrafiłam na takie, a ponieważ mam słabość do kółeczkowego wzoru więc szybko uleglam.

Wszystkich serdecznie pozdrawiam.