Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Strickrausch. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Strickrausch. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 31 grudnia 2012

Kolorowo niech będzie w Nowym Roku


Ponieważ u nas ostatnio było jakby trochę więcej ponurych dni, więc dla rozweselenia z przyjemnością dziergałam taki oto szal, a raczej szalik mi wyszedł, jakieś 140/45 cm. Inspiracja to Bermuda by Ilga Leja

Z cieńszej włóczki i na cieńszych drutach i wyszło wszystko mniejsze. Moja włóczka to Drops Delight, kolor 11, 2 motki i trochę, druty 4mm. Już jakiś czas temu bardzo polubiłam rzędy skrócone, przyjemnie się dziergało.





Jak to zwykle bywa, gdy coś fajnie się dziergało i podoba się nam to planujemy zrobić następną taką rzecz.
Wstawiłam więcej zdjęć, żeby było bardzo kolorowo.



Życzę Wam Szczęśliwego Nowego Roku


niedziela, 18 listopada 2012

Trochę kolorów dorzucam


Kolejny testowy szalik w ramach metody, z niemiecka Strickrausch, a z angielska Swing Knitting. Jeżeli wrzucicie w wyszukiwarkę te wyrazy to zobaczycie jak można zaszaleć w tej metodzie. Mnie ona bardzo ujęła.

Kształt szalika to Wingspan i na ravelry opis dostępny jest za darmo, po polsku również. A kolorowanie szalika to już moje, super się robiło. Robimy rzędami skróconymi używając różnych kolorów. Szkoda, że kolorowe resztki z tego zestawu skończyły się. Ale szalik jest taki w sam raz, da się nim owinąć.


Włóczka to Drops Delight kolor 07 i 12, przewinięta na poszczególne kolory, a łączenie nitek metodą filcowania, tj. na mokre dłonie położyłam nitki i pocierałam. Można końce nitek trochę uszczuplić, żeby nie wychodziły za grube. Większość z Was już z pewnością zna już tę metodę, ale na wszelki wypadek załączam przykładowy link 
Druty na żyłce, 3mm.






I jeszcze robocza wersja. A dwa posty poniżej jest mój pierwszy testowy szalik.


Dziś zajmuję się szalem, zaczętym wieki temu wzorem Niedźwiedzie łapy/Frost flowers, a kolejne rządki robię wtedy, gdy skończę jedno, a jeszcze nie mam nic nowego zaczętego. Chyba dużo czasu upłynie zanim go pokażę skończonego. Robię oczka, a już myślę/rozpracowuję coś nowego. Opis jest, tylko trzeba jakoś wystartować.

Kolorowo i serdecznie pozdrawiam wszystkich mnie odwiedzających.


wtorek, 6 listopada 2012

Baktusów nigdy za dużo

W moim poprzednim wpisie wspomniałam o tym, że uczę się nowej (dla mnie) metody w dzierganiu, która polega na robieniu falowanych wzorów metodą rzędów skróconych. Metoda ta nazywa się Strickrausch/swing knitting. Powstał baktusik testowy, z resztek, jakie były w resztkowej spiżarni. Jeśli chodzi o rzędy skrócone, bardzo polecaną jest tu metoda German short rows, a na czym polega można zobaczyć np.  tutaj i tutaj. Zamiast tzw. owijki wokół oczka, w tej metodzie zdejmuje się oczko w taki sposób, że tworzy się duplikatowe oczko. Polubiłam tę metodę od tzw. pierwszego wejrzenia.

Skorzystałam z wzoru, który można tu kupić. Włóczka to Drops Delight i Neopolitan Tweed, druty 3.5 mm. Myślę, że pierwsze koty za płoty. Jakieś nowe resztki skombinuję i będę dalej próbować, ... różne rodzaje fal zastosować, fajne kształty, różne fajne kolory... Może kiedyś się nauczę, bardzo chcę to może się uda.





A tu robocza wersja.







Dziękuję za wizyty, za wspaniałe komentarze. Serdecznie Was pozdrawiam

środa, 24 października 2012

Kółeczkowo i nie tylko!




W oczekiwaniu na włóczkę w odpowiednim kolorze na większy projekt, dziergam różne drobiazgi. Kolejny kółeczkowy komplecik zrobiony :).
Na szaliku nie wrabiałam wzoru kółeczkowego i warkoczykowego, a po zrobieniu wyszyłam. A to dlatego, że jakoś nie mogłam trafić z rozmiarem, prułam kilka razy, tak więc w ostatnim podejściu zrobiłam po prostu w jednym kolorze, bo już dość miałam prucia tych kółeczek. No i tym razem się udał. Jest taki jak chciałam.

Warkoczykowy początek u szaliczka zrobiłam używając tej metody kliknij tutaj i to ma udawać łotewski warkoczyk/Latvian braid. A metodę tę wykorzystałam dlatego, że łotewski warkoczyk robi się na okrągło. Nie znalazłam, jak narazie metody robienia tego warkoczyka na płasko, czyli tam i spowrotem.












Jak wyszyć wzór na dzianinie pokazuje ten filmik kliknij tutaj
A teraz to co ostatnio rozpracowywuję. Ada, na forum u Maranty kliknij tutaj zaprezentowała metodę, która jest naprawdę warta uwagi. Zaraziłam się od Ady okropnie i postanowiłam spróbować według tego wzoru Tak wyglądają moje zmagania z tą techniką. To ma być szalik typu baktus. W tej technice stosuje się rzędy skrócone, metoda German short rows oraz tutaj i tutaj . Metoda ta bardzo przypadła mi do gustu.
Tak wygląda moja próbka. No i nie wiem, czy w opisie są błędy, czy ja coś namieszałam, bo musiałam trochę pokombinować, no ale o tym przekonam się dziergając już to Coś naprawdę.

A szal, który dziergałam w międzyczasie, znów idzie w odstawkę. Dziergam go, gdy nie mam zaczęte nic więcej, bardziej interesującego. Jestem już/dopiero na półmetku. Wzór to Frost Flowers, bardzo już znany.


Dziękuję serdecznie za wszystkie przemiłe komentarze pod żółtą kurteczką. Włóczka, z której ją zrobiłam była pierwszą, którą kupiłam po przyjeździe do Kanady. Nie było to tak strasznie dawno, ale wiele już przeszła i chyba wreszcie trafiła na swój projekt. Kurteczka nosi się dobrze.

Serdecznie wszystkich pozdrawiam i życzę dużo pięknych jesiennych dni.