wtorek, 6 listopada 2012

Baktusów nigdy za dużo

W moim poprzednim wpisie wspomniałam o tym, że uczę się nowej (dla mnie) metody w dzierganiu, która polega na robieniu falowanych wzorów metodą rzędów skróconych. Metoda ta nazywa się Strickrausch/swing knitting. Powstał baktusik testowy, z resztek, jakie były w resztkowej spiżarni. Jeśli chodzi o rzędy skrócone, bardzo polecaną jest tu metoda German short rows, a na czym polega można zobaczyć np.  tutaj i tutaj. Zamiast tzw. owijki wokół oczka, w tej metodzie zdejmuje się oczko w taki sposób, że tworzy się duplikatowe oczko. Polubiłam tę metodę od tzw. pierwszego wejrzenia.

Skorzystałam z wzoru, który można tu kupić. Włóczka to Drops Delight i Neopolitan Tweed, druty 3.5 mm. Myślę, że pierwsze koty za płoty. Jakieś nowe resztki skombinuję i będę dalej próbować, ... różne rodzaje fal zastosować, fajne kształty, różne fajne kolory... Może kiedyś się nauczę, bardzo chcę to może się uda.





A tu robocza wersja.







Dziękuję za wizyty, za wspaniałe komentarze. Serdecznie Was pozdrawiam

35 komentarzy:

  1. Nie przepadam za baktusami, ale ten jest piękny!

    OdpowiedzUsuń
  2. Rewelacyjny :-)
    Śliczne kolory :-)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Zdania. nie mam bo jest mi to zupełna nowość-wygląda ładdnie .Pozdrawiam Dusia

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawa metoda, można puść wodze fantazji wykonując robótkę tym wzorem. Twój szalik - ładny.

    OdpowiedzUsuń
  5. Wandeczko cudowny! jak wszystko co zrobisz.
    Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
  6. Pięknie wyszedł. Obserwuję wątek na maranciakach, bo od razu mi się spodobał ten sposób falowania. A skrócone też robię tą metodą, ładnie nie widać, gdzie to oczko właściwie jest. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie są mi obce rzędy skrócone, ale tej metody jeszcze nie znam. Z chęcią skorzystam z Twojej podpowiedzi i zobaczymy czy też wyjdzie mi taki śliczniutki szalik.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. O super!
    Trzeba się zapoznać z kolejną metodą;)
    Tyle rzeczy jeszcze niezbadanych.

    Dzięki za instrukcje.

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetny pomysł, taka mozaika :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Znowu Wandziu nowości pokazujesz.Podziwiam i zazdroszczę tych umiejętności jakie Wandziu pokazujesz. Baktus śliczny :)

    Pozdrawiam serdecznie-Małgosia

    OdpowiedzUsuń
  11. Tosiu baktusik cudnej urody a metodę muszę zrobić na próbce bo na flmie mam wrażenie ,ze za mocno widać.
    pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  12. Śliczny,dzięki za filmiki:)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ha, poznaję fioletową włóczkę! Piękna chusta, chyba też się skuszę - ja przerabiam resztki francuzem przez 180 oczek, ton po tonie... Będzie to chyba robota wieloletnia. Marzy mi się jakiś dywanik czy kocyk. Pierwotnie miał być dla Jagnięcia, ale ona zdąży wyrosnąć z podłogi, gdy skończę :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Śliczny! Bardzo mi się podoba. Nie znałam tej metody, bardzo ciekawe wzory wychodzą.

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo ciekawie wygląda ta metoda w Twoim baktusie :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo oryginalny wzór:))))pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  17. cudowny!:-) pierwszy baktus, który mnie zaczarował :-)

    OdpowiedzUsuń
  18. fajny efekt, musze sprobowac tej metody kiedys ;) tzn. tej do skroconych rzedow...

    OdpowiedzUsuń
  19. sliczny taki falisty baktusik i jaki sprytny bo resztki mozna wyrobic ;)a filmiki do skroconych super bo obejrzalam i chyba zaadoptuje bo przy owijance widac a tu nie i jest slicznie ladnie ,pozdrawiam serdecznie magnolia;)

    OdpowiedzUsuń
  20. ale piekny ! jeszcze takiego nie widziałam i na dodatek w ciekawym zestawieniu kolorystycznym :) super wyszedł !

    OdpowiedzUsuń
  21. Antosiu coś bajernego Ci wyszło. Wspaniale sobie poradziłaś z tą metodą. Jesteś niewatpliwą prekursorka nowych technik dziewiarskich. Zawsze jak do Ciebie zajrzę zobaczę coś nowego i to jest wspaniałe. Bardzo liczę, że jak opanujesz perfekt tę metodę (myslę, że jesteś już bardzo blisko tego) to poprowadzisz nas, jakimś postem opisowym o tej technice jak przysłowiowe dzieci za rączkę! Serdecznie Cię pozdrawiam i dziękuję za nowe doznania artystyczne w dzianinie!!!

    OdpowiedzUsuń
  22. Zwłaszcza tak uroczych jak TU zobaczyłam. I niech ktoś mi powie,że dziergając na drutach nie jest się artystą:)Pięknie się prezentują te falowane wzory.I nie rozumiem Twoich obiekcji.Oczywiście ,że się nauczysz wszystkiego co tylko zechcesz.Próbki tego już niejednokrotnie pokazałaś.Z Twoim talentem i cierpliwością myślę,że nie ma rzeczy niemożliwych:)))))
    Pozdrawiam bardzo cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Cudowny efekt-falowany baktus. Pięknie Ci wyszedł. Bardzo lubię do Ciebie zaglądać, bo zawsze mogę się czegoś nowego nauczyć. Też wypróbuję tę metodę, dziękuję Antosiu:)
    Bardzo podoba mi się kółeczkowy komplecik z poprzedniego posta:)
    Serdeczności przesyłam, Marlena

    OdpowiedzUsuń
  24. Po prostu niesamowity, aż mi słów brak :))

    OdpowiedzUsuń
  25. Rewelacyjny baktus,już też go sobie ustawiłam w kolejce.Nie wiem tylko czy sobie z tym poradzę.Ale spróbować muszę koniecznie:)))Pozdrawiam serdecznie:)))

    OdpowiedzUsuń
  26. Super efekt i dzięki wielkie za linki z pewnością z nich skorzystam.

    OdpowiedzUsuń
  27. Wandziu,Twój baktus wyszedł fantastycznie :)))

    OdpowiedzUsuń
  28. Cudowny bktusik aż dech mi zapiera jak na niego patrzę.Linki bardzo się przydadzą:)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  29. świetnie kolorki z chęcią się tu zadomowię ;)

    OdpowiedzUsuń

  30. rewelacyjne! Ale jak to robić? Jestem zafascynowana Wymarzonym ptakiem. Mam nawet rozpisany wzór. Co z tego, jeśli nie mogę sobie poradzić. Zrobiłam pierwsze pióro i pozbyłam sie ciemnych znaczników. Teraz nie wiem jak pozbyć się jasnych- od pierwszego na drucie, czy od ostatniego ? Wybacz- jestem kiepska we wszystkim. Technika skróconych rzędów tak mi się podoba!!! pozdrawiam Teresa

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wizytę na moim blogu i zapraszam ponownie