czwartek, 28 marca 2013

Wesołych Świąt


Wszystkim odwiedzającym mój blog życzę Wesołych Świąt

Zdjęcie pochodzi z Albumu Pani Ewy Kokoszka i zamieściłam je tutaj za zgodą Właścicielki.

środa, 13 marca 2013

Ostra walka ze spamem

Wprawdzie spam rozpoznawany jest automatycznie i przekazywany do spamowej skrzynki i można usunąć, ale powiadomienia na email przychodzą co do jednej sztuki (też do spamowej skrzynki i też można usunąć jednym kliknięciem). Miałam jakiś czas ustawione, że Anonimowi nie mogą komentować. Wczoraj wieczorem odblokowałam tę opcję, bo wydawało mi się, że przez miesiąc spamerzy już o mnie zapomnieli... Spam był zawsze, ale od jakiegoś czasu przechodzą samych siebie. Otworzyłam właśnie pocztę, w spamowej zakładce było nowych 321... Przy korzystaniu z mobilnych urządzeń jest to koszmar. Tak więc włączyłam opcję weryfikacji obrazkowej.
Nie cierpię tej opcji tak jak i Wy...
Za utrudnienia przepraszam. 
Uaktualnienie 20 marca - usunęłam już weryfikację obrazkową, żeby sprawdzić czy coś się polepszyło. Co 6 minut jest generowany spamo-komentarz, ale już tylko do jednego mojego wpisu. Zastanawiam się, czy właśnie tego wpisu nie usunąć... i może to rozwiązałoby problem. Wracam do opcji uniemożliwienia Anonimowym komentowania. 
Pozdrawiam wszystkich zaspamowanych.

niedziela, 10 marca 2013

Odkurzanie bloga serwetą i szalem

Jakiś czas temu, w oczekiwaniu na dostawę włóczki, trzeba było czymś zająć sobie ręce i nabrałam ochoty na zrobienie jakiejś serwetki haftem richelieu. Wpadł mi w ręce wzór, który już 2 razy wykorzystałam. Wprawdzie nie lubię robić kilku jednakowych rzeczy, ale od ostatniego upłynęło już trochę czasu, a w dodatku kawałek lnu, którym dysponowałam był akurat taki, jak na tę serwetę. Już nie pamiętam z jakiego czasopisma ten wzór pochodzi.


Zamówiona włóczka dotarła, ale z moją weną w międzyczasie coś się stało, więc szanse serwety zwiększyły się. I szala zaczętego kiedyś, kiedyś również.
Szal zrobiłam z dwóch motków 100% Merino Wool, 400m/50g, druty 4mm. Kolor zbliżony jak na zdjęciu, ciutkę łagodniejszy. Wymiary szala: około 180/50 cm. Wzór to Chinese Lace za darmo.





















Aaaa, w międzyczasie zrobiłam na drutach trochę kolorowych kołnierzyków, nie sfotografowałam od razu, a potem nadarzyła się szybka okazja do rozdania ich dziewczynkom - doniesiono mi, że są noszone.
Robię następne, pokażę przy najbliższej okazji.

Serdecznie wszystkich pozdrawiam i życzę wiosny, wioosny.

środa, 6 lutego 2013

Kropkowane niebieskości




Małe formy wciąż są ze mną i to chyba nie tylko dlatego, że mam takie mniejsze ilości włóczki...
Włóczka to znów Neapolitan Tweed 65% Wool, 25% Cotton, 10% Nylon, 200m/50g, użyłam drutów 3.5mm.





Miały być jednakowe, a ta z kwiatuszkiem, robiona jako druga wyszła ciutkę krótsza. Wprawdzie rzędów nie liczyłam, ale miałam taką miarkę, że z jednego motka robię do pachy, a każdy motek świeżo rozpakowany. Tak więc albo robiłam ciaśniej, albo było mniej włóczki w kłębku, albo... nie wiem. Nie pomyślałam, żeby każdą z nich zważyć, a już ich nie mam.



Serdecznie dziękuję za miłe komentarze, za odwiedziny i przesyłam piękne zimowe słońce, jeżeli akurat u Was nie ma.

niedziela, 27 stycznia 2013

Kropkowana zwyklaczka dla Małej Damy



Znów mnie naszło na małe formy. Dla dziewczynek jakoś wolę robić, chociaż braciszkowi Małej Damy też by się przydało coś w tym kolorze, żeby było widać, że to bliźniaki idą na spacer. 












Włóczka to Neopolitan Tweed, 65% wełna, 25% bawełna, 10% nylon, 200m/50g, druty 3.5mm, a spódniczka 4mm. I ma pasować na 6-ciolatkę.
W rzeczywistości nie jest taka niebieska niebieska. 



I jak zwykle jeszcze robocze zdjęcie.










Serdecznie wszystkich odwiedzających pozdrawiam, dziękuję za przemiłe komentarze i do następnego razu.


sobota, 19 stycznia 2013

Z przyjemnością zrobiłam jeszcze jeden



Nawiązuję do szala z poprzedniego wpisu. Mając jeszcze wzór w pamięci i odpowiednią włóczkę zrobiłam jeszcze jeden, w kolorze naturalnym. Szybko poszło, bo nie trzeba było zerkać do schematu. Wzór podoba mi się w dalszym ciągu. Może wykorzystam go kiedyś w jakimś innym projekcie.


Włóczka ze starych zapasów, KnitPicks Bare 70% Merino Wool, 30% Silk, 400m/50g, druty 4mm, zużyłam 2 motki
Wymiary szala: 180/48cm.


Dziękuję za miłe komentarze. Dużo słonecznych dni życzę.

czwartek, 10 stycznia 2013

Coś lżejszego



Wzór Frost Flowers/Niedźwiedzie Łapy podobał mi się zawsze i wiele razy obiecywałam sobie, że zrobię coś tym wzorem. Po przejrzeniu zapasów włóczkowych wybór padł na szal. Włóczka to KnitPicks Gloss Lace, 70% Merino Wool, 30% Silk, 400m/50g. Uwielbiam wełenki z jedwabiem. Pięknie prezentuje się w tym szalu. Robiłam go na drutach 4mm. Zużyłam 2 motki. Wymiary szala około: 48cm/170cm.












 

W międzyczasie zrobiłam drugi kolorowy szal z poprzedniego wpisu. Jest trochę większy, bo zrobiony na drutach 4.5mm. Nie będę wstawiać zdjęcia, bo poniżej jest ich dość.


Jak zwykle serdecznie dziękuję za wszystkie wizyty, za super miłe komentarze. I bardzo serdecznie Wszystkich pozdrawiam.

poniedziałek, 31 grudnia 2012

Kolorowo niech będzie w Nowym Roku


Ponieważ u nas ostatnio było jakby trochę więcej ponurych dni, więc dla rozweselenia z przyjemnością dziergałam taki oto szal, a raczej szalik mi wyszedł, jakieś 140/45 cm. Inspiracja to Bermuda by Ilga Leja

Z cieńszej włóczki i na cieńszych drutach i wyszło wszystko mniejsze. Moja włóczka to Drops Delight, kolor 11, 2 motki i trochę, druty 4mm. Już jakiś czas temu bardzo polubiłam rzędy skrócone, przyjemnie się dziergało.





Jak to zwykle bywa, gdy coś fajnie się dziergało i podoba się nam to planujemy zrobić następną taką rzecz.
Wstawiłam więcej zdjęć, żeby było bardzo kolorowo.



Życzę Wam Szczęśliwego Nowego Roku


czwartek, 27 grudnia 2012

Wygrana i kolejna czapka








Większość z Was pewnie wie, że w każdy weekend na Facebook spotykamy się na Robótkowych Spotkaniach Online. Takich spotkań było już sporo, a 2 listopada odbyło się Jubileuszowe 100-tne, na którym było m. in. mnóstwo pięknych prezentów do wylosowania. Do mnie też szczęście uśmiechnęło się. Otrzymałam włóczkę, a Sponsorem jest www.amiqs.pl.  amiQs na Facebook
Włóczka jest odlotowa tutaj można ją obejrzeć Wylosowałam 2 motki, dokupiłam troszkę i powstała taka gromadka. Serdecznie dziękuję Sponsorowi za ten prezent i za bardzo miłą obsługę. Jeszcze nie wiem, co powstanie z tej fikuśnej pięknej włóczki. Muszę wydumać Coś takiego, co fajnie ją wyróżni w dzianinie.


















A w międzyczasie na drutki wskoczyła kolejna czapka, w ramach wyrabiania resztek włóczki. Tym razem robiłam same oczka prawe (na okrągło), ale jedno zielone, jedno w kolorze naturalnym.






Inspiracja to Napali Hat by Tina Whitmore.
Włóczka HighlandWool, 50g/100m, druty 4mm na żyłce. Najpierw, zgodnie z opisem,  wzór powtórzyłam jeszcze raz, ale wyszła okrrropna czapa, nie podobała mi się. Gdy przymierzyłam i spojrzałam w lustro od razu sprułam to powtórzenie, zrobiłam kilkanaście rzędów prosto i zaczęłam spuszczanie oczek na zaokrąglenie czapki.  Teraz może być.






A teraz siedzę i dumam co by tu wrzucić na drutki. I serdecznie wszystkich Odwiedzających pozdrawiam.

wtorek, 18 grudnia 2012

Owoce mojej ostatniej nauki

Lubię nowe wyzwania, więc spróbowałam zrobić coś angielskim ściągaczem dwukolorowym/two-color brioche stitch. I wiecie co Wam powiem... to jest bardzo proste, bo to tylko oczka prawe i lewe, zdjęte i narzuty :) i przerabiamy najpierw rząd 1A np. kolorem jasnym, nie odwracamy robótki, a oczka przesuwamy z powrotem na początek drutu, tam gdzie czeka na swoją kolej nitka ciemna i robimy rząd 1B właśnie tą nitką. Mamy 1 pełny rząd i teraz odwracamy robótkę i z tzw. lewej strony robimy też najpierw jasną włóczka, potem ciemną. I mamy już dwa rzędy. To tak pokrótce.
Dla chętnych spróbowania podaję ponownie link do bloga JustMe. Znajdziecie tam m. in. super instrukcję na wykonanie dwukolorowego szala w warkocze, jak również mnóstwo bardzo przydatnych informacji. Kurs składa się z 3 części. Nie należy zrażać się czytając, trzeba wrzucić oczka na druty i próbować.


A szaliczek, który widzicie na zdjęciach zaprojektowała Nancy Marchant, wzór jest płatny -  www.craftsy.com,  a tutaj jest co nieco o Jej książce i trochę objaśnień (w j. angielskim).
Oryginał zrobiony jest z 70% Merino + 30% jedwab, 50g/135m, na drutach 4.5mm. Ja użyłam troszkę grubszej wełenki 50g/100m, ale pomieszało mi się z drutami, bo na 4mm zaczęłam i potem już nie chciało mi się pruć.
Użyte druty to dłuższe skarpetkowe, bambusowe.
Do towarzystwa szalikowi konieczna była czapka, bo ja czapki lubię. Nie od razu wyglądała tak jak na zdjęciach. Kombinowałam na różne sposoby, aż wreszcie zostawiłam tę wersję. Czapkę robiłam na okrągło, na drutach 3.5 mm.

Dodatkowo musiałam nauczyć się nabierania i zamykania oczek metodą włoską 2 kolory. Obejrzałam kilka filmików, ale... Zrozumiałam o co chodzi dopiero, gdy na blogu Druty i motki znalazłam potrzebne informacje - nabieranie oczek  i zamykanie oczek. Serdecznie dziękuję autorce bloga za udostępnienie tych instrukcji.
Podoba się Wam ten komplecik?

Myślę, że najwyższa pora zmienić asortyment czapko-szalikowy na coś innego. Jestem baaaardzo przygotowana na zimę, ale jak na razie nie ma jej u nas (i całe szczęście, bo nie cierpię zimy).

Serdecznie wszystkich pozdrawiam, dziękuję za odwiedziny i miłe słowa.


niedziela, 9 grudnia 2012

Dwa do jednej

Szaliczkomanii ciąg dalszy. Dobrze się robi, nie trzeba za dużo rozmyślać. A przydadzą się z pewnością.
Najpierw zrobiłam szaliczek, na którym leży czapka (drugie zdjęcie). Inspirację zaczerpnęłam tutaj.
Wyszedł mi jakby dużo mniejszy i przez swój kształt źle układa się. Drugi szaliczek zrobiłam podobnie, ale po wykonaniu 3 listków, z jednej strony odwróciłam je tak, aby po odwinięciu szalika ładnie wyglądały na prawej stronie. I ta wersja bardzo mi odpowiada. 
Szaliczki zrobione są normalnym ściągaczem, na drutach prostych 8mm. Już nie pamiętam kiedy ostatnio  robiłam na prostych drutach. Nie mogłam dziergać w swoim ulubionym fotelu, bo drutki obijały się o wszystko. Włóczka to 100% Highland Wool w kolorze naturalnym.














W międzyczasie zaczęłam bardziej interesować się ściągaczem angielskim, z angielska Brioche i czapkę zrobiłam właśnie tym ściegiem, na okrągło, spuszczałam oczka w 4 miejscach, na drutach 3.5mm, coby ciepła była.




Czułam wielką potrzebę nauczenia się czegoś nowego. A JustMe na swoim blogu pokazała kiedyś zrobiony przez siebie szal właśnie tym ściegiem, ale w dwóch kolorach i zrobiła świetną instrukcję wykonania. Zajrzałam więc do Niej i nauczyłam się robić dwukolorowy warkocz. Potem rozejrzałam się w internecie za czymś więcej. Na obrazku obok, po  warkoczu jest próbka takiego trochę pokręconego szalika, ćwiczyłam tu dodawanie i odejmowanie oczek. Następne dwa kolorowe wzory na początku były troszkę skomplikowane, ale potem szło już jak po maśle. 

Pięknie dziękuję za miłe komentarze pod moim kolorowym szalikiem z poprzedniego postu. Życzę fajnej zimy, takiej jak każda z Was lubi. Ja nie lubię, więc sobie życzę bardzo łagodnej. Serdecznie pozdrawiam.

niedziela, 18 listopada 2012

Trochę kolorów dorzucam


Kolejny testowy szalik w ramach metody, z niemiecka Strickrausch, a z angielska Swing Knitting. Jeżeli wrzucicie w wyszukiwarkę te wyrazy to zobaczycie jak można zaszaleć w tej metodzie. Mnie ona bardzo ujęła.

Kształt szalika to Wingspan i na ravelry opis dostępny jest za darmo, po polsku również. A kolorowanie szalika to już moje, super się robiło. Robimy rzędami skróconymi używając różnych kolorów. Szkoda, że kolorowe resztki z tego zestawu skończyły się. Ale szalik jest taki w sam raz, da się nim owinąć.


Włóczka to Drops Delight kolor 07 i 12, przewinięta na poszczególne kolory, a łączenie nitek metodą filcowania, tj. na mokre dłonie położyłam nitki i pocierałam. Można końce nitek trochę uszczuplić, żeby nie wychodziły za grube. Większość z Was już z pewnością zna już tę metodę, ale na wszelki wypadek załączam przykładowy link 
Druty na żyłce, 3mm.






I jeszcze robocza wersja. A dwa posty poniżej jest mój pierwszy testowy szalik.


Dziś zajmuję się szalem, zaczętym wieki temu wzorem Niedźwiedzie łapy/Frost flowers, a kolejne rządki robię wtedy, gdy skończę jedno, a jeszcze nie mam nic nowego zaczętego. Chyba dużo czasu upłynie zanim go pokażę skończonego. Robię oczka, a już myślę/rozpracowuję coś nowego. Opis jest, tylko trzeba jakoś wystartować.

Kolorowo i serdecznie pozdrawiam wszystkich mnie odwiedzających.


piątek, 9 listopada 2012

Po prostu szal


Holidays Seasons Shawl by Lana Fast szybko powstał  i bardzo mi się podoba. Kolory dżinsowe tj. listki ciemno-niebieskie, a reszta szara czy raczej szaro-niebieska. Chciałam, żeby wyszedł mniejszy niż oryginał, więc dziergałam z cieńszej włóczki i udało się. A włóczka to KnitPicks Gloss, 70% Merino Wool, 30% Silk, Fingering Weight, 50g/200m, robiłam na drutach 3.25 mm. Szaro-niebieskiej wyszło 2 kłębki i troszkę, a grantowej niecały 1 kłębek.
Wzór można kupić tutaj na ravelry.com  





Jest bardzo łatwy do wykonania. Najpierw robi się część listkową, a potem wzdłuż górnego brzegu nabiera się oczka i za pomocą rzędów skróconych kształtuje się szal.




Taki kształt mi wyszedł. Coś mi się tak wydaje, że zrobię jeszcze co najmniej jeden, będzie na prezenty różniaste.





A tak wyglądał po wykonaniu części listkowej i po nabraniu oczek wzdłuż brzegu i przerobieniu ozdobnych rzędów.





Pięknie dziękuję za odwiedziny, za miłe komentarze pod poprzednim postem. Samych fajnych dni życzę i długich.

wtorek, 6 listopada 2012

Baktusów nigdy za dużo

W moim poprzednim wpisie wspomniałam o tym, że uczę się nowej (dla mnie) metody w dzierganiu, która polega na robieniu falowanych wzorów metodą rzędów skróconych. Metoda ta nazywa się Strickrausch/swing knitting. Powstał baktusik testowy, z resztek, jakie były w resztkowej spiżarni. Jeśli chodzi o rzędy skrócone, bardzo polecaną jest tu metoda German short rows, a na czym polega można zobaczyć np.  tutaj i tutaj. Zamiast tzw. owijki wokół oczka, w tej metodzie zdejmuje się oczko w taki sposób, że tworzy się duplikatowe oczko. Polubiłam tę metodę od tzw. pierwszego wejrzenia.

Skorzystałam z wzoru, który można tu kupić. Włóczka to Drops Delight i Neopolitan Tweed, druty 3.5 mm. Myślę, że pierwsze koty za płoty. Jakieś nowe resztki skombinuję i będę dalej próbować, ... różne rodzaje fal zastosować, fajne kształty, różne fajne kolory... Może kiedyś się nauczę, bardzo chcę to może się uda.





A tu robocza wersja.







Dziękuję za wizyty, za wspaniałe komentarze. Serdecznie Was pozdrawiam

środa, 24 października 2012

Kółeczkowo i nie tylko!




W oczekiwaniu na włóczkę w odpowiednim kolorze na większy projekt, dziergam różne drobiazgi. Kolejny kółeczkowy komplecik zrobiony :).
Na szaliku nie wrabiałam wzoru kółeczkowego i warkoczykowego, a po zrobieniu wyszyłam. A to dlatego, że jakoś nie mogłam trafić z rozmiarem, prułam kilka razy, tak więc w ostatnim podejściu zrobiłam po prostu w jednym kolorze, bo już dość miałam prucia tych kółeczek. No i tym razem się udał. Jest taki jak chciałam.

Warkoczykowy początek u szaliczka zrobiłam używając tej metody kliknij tutaj i to ma udawać łotewski warkoczyk/Latvian braid. A metodę tę wykorzystałam dlatego, że łotewski warkoczyk robi się na okrągło. Nie znalazłam, jak narazie metody robienia tego warkoczyka na płasko, czyli tam i spowrotem.












Jak wyszyć wzór na dzianinie pokazuje ten filmik kliknij tutaj
A teraz to co ostatnio rozpracowywuję. Ada, na forum u Maranty kliknij tutaj zaprezentowała metodę, która jest naprawdę warta uwagi. Zaraziłam się od Ady okropnie i postanowiłam spróbować według tego wzoru Tak wyglądają moje zmagania z tą techniką. To ma być szalik typu baktus. W tej technice stosuje się rzędy skrócone, metoda German short rows oraz tutaj i tutaj . Metoda ta bardzo przypadła mi do gustu.
Tak wygląda moja próbka. No i nie wiem, czy w opisie są błędy, czy ja coś namieszałam, bo musiałam trochę pokombinować, no ale o tym przekonam się dziergając już to Coś naprawdę.

A szal, który dziergałam w międzyczasie, znów idzie w odstawkę. Dziergam go, gdy nie mam zaczęte nic więcej, bardziej interesującego. Jestem już/dopiero na półmetku. Wzór to Frost Flowers, bardzo już znany.


Dziękuję serdecznie za wszystkie przemiłe komentarze pod żółtą kurteczką. Włóczka, z której ją zrobiłam była pierwszą, którą kupiłam po przyjeździe do Kanady. Nie było to tak strasznie dawno, ale wiele już przeszła i chyba wreszcie trafiła na swój projekt. Kurteczka nosi się dobrze.

Serdecznie wszystkich pozdrawiam i życzę dużo pięknych jesiennych dni.