środa, 17 lipca 2013

Nie wolno się poddawać




Skończyłam wreszcie szal, o którym wspomniałam kolejny raz w poprzednim wpisie. Trzy lata temu go zaczęłam, w międzyczasie zrobiłam kilka szali, a ten cierpliwie czekał na zakończenie, bo taki jakiś mniej udany mi się zrobił. 
Włóczka to Baby Lace Merino z elann.com, 50g/550m, druty 3.5 i 3mm.






Właśnie go przymierzyłam i doszłam do wniosku, że może być, a nawet więcej podoba mi się dosyć dosyć. Na niedociągnięcia przymrużam oko.
I w dalszym ciągu będę trwać przy tym, aby nie pokazywać rozpoczętych prac.





Bardzo letnia pogoda u nas i takiej Wam życzę. Jak lato to lato.

35 komentarzy:

  1. Zajrzałam, bo czułam, że ostatnio pokazywany szal, może już jest skończony. I udało się i zachwycam się całą parą. Piekny jest.
    Maria z Podkarpacia

    OdpowiedzUsuń
  2. Fakt: długo czekał, ale efekt jest powalający! To cudeńko, misternie wydziergane, zachwycające! A najbardziej podziwiam za bordiurę, która jest prawdziwą ozdobą. Gratuluję i chylę czoła. Cecylia

    OdpowiedzUsuń
  3. Wspaniały. Cudowny szal - bardzo mi się podoba.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Jakie niedociągnięcia? Piękny jest, więc powinnaś być więcej niż "dosyć" zadowolona! Pozdrowienia! (też gorąco u nas:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Od dawna zachwycam się wszystkimi Twoimi pracami. Szale w Twoim wykonaniu są jedyne w swym rodzaju, niepowtarzalnie piękne, zawsze ślicznie starannie wykonane i wykończone. Nici z mojego podglądania ciebie nie dam raty tak pięknie dziergać ale co oko zobaczy to i serce raduje.Serdecznie pozdrawiam Ula

    OdpowiedzUsuń
  6. Wszystko dobre co się dobrze kończy a szal po tych wszystkich perypetiach wyszedł super,przepiękny jest:))

    OdpowiedzUsuń
  7. Antosiu,piękny,cudowny szal! Pozdrawiam Cię serdecznie
    Maja

    OdpowiedzUsuń
  8. Antosiu - szal jest cudowny.Warto było czekać na jego ukończenie.

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie jest on mniej udany...jest cudny!

    OdpowiedzUsuń
  10. Dziękuję za wizytę u mnie :) Szal jest przepiękny i bardzo udany:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękny szal - więc nie dziwne że doczekał się finału,
    pozdrawiam cieplutko ;-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ale się naczekał biedaczek i wcale nie jest nieudany - jest śliczny:) Piękne masz kwiatki Antosiu, ja akurat za nasturcjami nie przepadam ale u Ciebie ładnie wyglądają:)
    pozdrawiam, Marlena

    OdpowiedzUsuń
  13. Przepiękny szal Antosiu, widocznie musiał odczekać swoje :))) Nie wiem o jakich niedociągnięciach mówisz, bo dla mnie jest doskonały!

    OdpowiedzUsuń
  14. Śliczny jest, piękny i jaki wielki!!! Super, że go jednak dokończyłaś! Na takich cienkich drutach zrobić to wszystko to jest dopiero coś! Niesamowicie pracochłonne, i jeszcze dodatkowo ażurowe! Podziwiam :):):) Ja też już nie pokazuję rozpoczętych projektów, więc nie dziwię się :) Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
  15. Antosiu...szal jest super,bardzo mi sie podoba,pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  16. Piękny! A błędy w pracy widzi się, bo wie się, gdzie są popełnione. Dla nas - oglądających - jest perfekcyjny!
    Mimo wszystko, jestem za pokazywaniem rozpoczętych prac - to inspirujące dla innych. A poza tym zdecydowanie mi lepiej, jak pomyślę, że nie tylko ja mam "trupa w szafie" ;)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  17. Tu nie ma mowy o jakichś niedociągnięciach. Super wyszedł. Fajnie zdobi koronka dookoła.
    Zdania co do pokazywania rozpoczętych rzeczy są podzielone, jak zwykle :) Ja uważam, że warto pokazać, bo to mobilizuje do ukończenia pracy. Przynajmniej mnie mobilizuje.
    Pozdrawiam gorąco. Ola.

    OdpowiedzUsuń
  18. Dawno do Ciebie nie zaglądałam a tu same piękności .Szale cudeńka aż dech zapiera. Kwiaty i wędrówka po Twoich włościach to sama przyjemność. Piękny wzór tego szala ostatniego warto było go skończyć.Pozdrawiam bardzo serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  19. Moje poprzedniczki wszystko już napisały, dołączam się do tych wpisów, bo szal jest piękny.
    Krystyna

    OdpowiedzUsuń
  20. cudny jest, a border w szczególności:))

    OdpowiedzUsuń
  21. Piękny jest :) Naprawdę podziwiam

    OdpowiedzUsuń
  22. Jest przepiekny :-) Trzy lata? Podziwiam, ja bym chyba nigdy do niego nie wrocila i w koncu sprula... :-)

    OdpowiedzUsuń
  23. Super, że jednak skończyłaś.Warto bylo:)Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  24. Jest sliczny.Przyda sie napewno.Kolor uniwersalny-do wszystkiego.

    OdpowiedzUsuń
  25. Czytając tytuł posta zmartwiłam się ,że chodzi o jakieś kłopoty.A tu taka miła niespodzianka:)
    I cóż z tego, że czekał trzy lata na swój debiut.Ale za to jakiej niespotykanej urody:)Oj warto było nawet tak długo czekać.Jest śliczny.
    Najbardziej mnie zachwycił na tym pierwszym zdjęciu w kwiatach:))
    Serdeczności posyłam.

    OdpowiedzUsuń
  26. Jak to mniej udany? jest prześliczny, brak mi słów

    OdpowiedzUsuń
  27. Moje Kochane Koleżanki pięknie dziękuję za wszystkie miłe słowa.

    OdpowiedzUsuń
  28. Wygląda świetnie. Kolor, wzór listków i plisa - wszystko do siebie pasuje.
    Też mam kilka takich zaczętych dawno projektów i staram się stopniowo z nimi "walczyć".

    OdpowiedzUsuń
  29. Piękny szal wyszedł,aż szkoda,że tyle czekał na swoją kolej:)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  30. przecudnej urody szal w Twoim wykonaniu

    OdpowiedzUsuń
  31. Z Twoich rąk wychodzą prawdziwe cuda :) Jestem pod wielkim wrażeniem prac, które tu zamieszczasz. Masz niesamowity talent. Ten szal to prawdziwe cudo ażurowe.
    Posyłam mnóstwo serdeczności :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wizytę na moim blogu i zapraszam ponownie